Sąd nad matką

Matka analizuje normę utworzona przez część społeczeństwa ws zakresu obowiązków matki na pełen etat.

Treść normy:

1. Hipoteza: Dotyczy wszystkich matek na pełen etat przebywających w domu z dzieckiem.

2. Dyspozycja : Matka jest obowiązana być dyspozycyjną 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Do jej obowiązków należą: opieka nad  dzieckiem, zaspokajanie jego wszystkich potrzeb, podejmowanie czynności opiekuńczych, wychowawczych , dydaktycznych. Ponadto  zabrania się  zaniedbania obowiązków domowych, w zakresie których wymagana jest dobra organizacja pracy,  z jednoczesnym nie zakłócaniem podstawowego obowiązku jakim jest opieka nad dzieckiem.

3. Sankcja: W przypadku nie zastosowania się do powyższych dyspozycji matka musi zaakceptować i przyjąć negatywną ocenę społeczeństwa.

Przydałaby się porada prawnika ;). Prawda jest taka, że większość społeczeństwa nie analizuje olbrzymiego zakresu obowiązków, zaś w dziedzinie sankcji jest bezlitosna. Matka na pełen etat nie raz podlega ocenie, nie ważne czy spełnia czy lekceważy warunki dyspozycji. Przedstawiona norma zdecydowanie należy do grupy bezwzględnie obowiązujących.  Nie ma tu miejsca na polemikę, wybór, czy jakąś swobodę. Tak ma być i basta – inaczej sąd.

Co Matce pozostaje?

Są dwie opcje:

1. Matka się dwoi i troi by spełnić przyjęte normy. Punkt po punkcie, nie chce niczego przeoczyć, boi się sądu.

2. Matka tworzy własną normę, a wszystko inne ma – żeby brzydko nie mówić – gdzieś. Robi swoje i tyle, nie zważając na opinie innych.

Reklamy

6 thoughts on “Sąd nad matką

  1. długo robiłam tak jak w pkt. 1.. potem zmądrzałam i robię tak jak w pkt 2 😉
    ja czuje się szczęśliwsza, macierzyństwo nie „wypompowuje” ze mnie ostatniego tchnienia, często jemy zupę taką samą przez 2-3 dni itp. robie tak jak ja chce a nie tak jak powinnam, bo co to znaczy, że powinnam ? a kto to ustala? 😛 pewnie ci, którzy tego nawet nie wykonują 😛
    a jak ktoś ma ochotę na pouczenia i lepsze rady, to zapraszam. ostatnio zaprosiłam i pouczający się nie stawił 😛

  2. No to ja trochę będę polemizować. Bo „chcę powiedzieć, że” takie sądy odbywają się nie tylko nad matkami „na pełen etat”. Tylko de facto nad każdą matką. No bo, co z tego, że pracujesz, wyprawiasz dzieci rano do szkoły, przedszkola, szykujesz im śniadanie w domu i do szkoły, potem z językiem do pępka lecisz do pracy, wracasz, rozprowadzasz dzieci po zajęciach popołudniowych, odbierasz, wracasz do domu, obiad/kolacja, kąpiel dzieci, czytanie, pralka, prasowanie… Ale, ale! Nie pohasałaś radośnie z dziećmi wieczorem? Nie posprzątałaś? Nie naszykowałaś obiadu z trzech dań na kolejne trzy dni? No, to nie jesteś warta być nazywana „matką”. I nie mam zamiaru umniejszać mamom niepracującym – też miałam taki etap w życiu i bardzo go lubiłam. Ale w porównaniu do tamtego czasu – brakuje mi tych 8 godzin, które spędzam w pracy na to, żeby doprowadzić dom (i siebie też;)) do stanu używalności.
    Też jestem tą mamą, która wybiera opcję 2. Choć czasem przykro słuchać niektórych docinków 😦 Ale ja nie chcę być idealną mamą. Ale wystarczająco dobrą dla moich dzieci 🙂
    Niestety, chyba w naszym społeczeństwie długo nie zmieni się stereotyp postrzegania kobiety…, a w szczególności matki.

    • Masz rację… być mamą pracującą i jednocześnie wyrabiać pełen etat w domu to dopiero wyzwanie, o czym już niedługo sama się pewnie przekonam.. akurat odniosłam ten post do mam na pełen etat bo w tej chwili jest mi bliski 🙂 co do oceny społeczeństwa nasuwają mi się tu słowa jakiegoś kawałka „ludziom wydaje się, że wiedzą dokładnie jak powinno wyglądać nasze życie, tymczasem nikt nie wie jak powinien przeżyć własne” … pozostaje robić swoje… Dzielna z Ciebie Mamuśka, podziwiam 🙂

  3. ja zawsze robie swoje , na szczęście nikt się nie wtrąca i nie wytyka błędów! a nawet nieraz usłyszę pochwałe 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s