niewidzialna matka cudownego Ktosia

W ciąży to się można czuć dopiero, ale dopieszczonym. A wszystko za sprawą magicznego brzuszka albo też Ktosia, który w nim mieszka.  Jesteś często w centrum uwagi, wszyscy Ci dogadzają, tysiąc razy (czasem nawet do znudzenia) pytają jak się czujesz. Jak masz to szczęście i z brzydkiego kaczątka wychodzi większych nieco gabarytów łabędzica, to nawet usłyszysz, że to wszystko Ci na dobre wyszło. I tak do porodu.

Potem czar pryska, minęło Twoje 5 minut teraz liczy się ten mały Ktoś. Nie to żebym była zazdrosna bo generalnie nie lubię gdy wokół mnie zbyt dużo się kręci. Jednak widać wyraźną różnicę. Czasem wręcz tak dobitnie da się to odczuć jakby się dostało w prezencie czapkę niewidkę. Dla wielu stajesz się niewidzialna albo zniknęłaś, a może to ten mały Ktosio Cię połknął 😉

Z drugiej strony w tym czasie możesz się dowartościować w innym aspekcie.Wydałaś przecież na świat chodzące CUDO, kto nie spojrzy w zachwyt popada. Nawet kupki są pachnące choć nikt oprócz rodziców zbytnio nie garnie się do przebrania. Mały Ktosio jest gwiazdą, ma faktor x, nie ważne co zrobi – widzowie i tak popadną w zachwyt. Czy tego potrzebuje? Pewnie niespecjalnie przecież na dłuższą metę męczące jest bycie gwiazdą. Dlatego w domu jest Demolką i tyle, i zdaje się być szczęśliwy 🙂

Advertisements

3 thoughts on “niewidzialna matka cudownego Ktosia

  1. pamięta, pamiętam to kiedy nagle pytania do mnie przerodziły sie w pytania o dziecko. a ja mogłam sobie tylko tak siedzieć obok. w końcu ja Go tylko urodziłam 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s