jogispacerki – o technice relaksacyjnej Matki

Wyprawka dla dziecka spędza sen z powiek niejednej brzuchatce. I wcale nie chodzi tu o kwestie finansowe bo już wtedy, jeśli oczywiście zachodzi taka potrzeba, większość zalicza test „mogę sobie nie kupić – a dziecku, muszę” z wynikiem celującym. Samo ogarnięcie tematu wydaje się być nie lada wyczynem, a co dopiero godzinne spacery po centrach handlowych w poszukiwaniu tego co najlepsze….

No to Matka Wam teraz opowie jak to z mini mini dla Demolki było. Matka miała wymagania, a i owszem, jak na brzuchatkę przystało 😉 Wielkiego wozu nie chciała bo mimo, że mobilna nie jest, na sam ich widok obaw miała sporo – jak ona takim dużym mercedesem poruszać się będzie po polskich chodnikach i drogach, jak zaparkuje i tak w koło macieju…

Wreszcie znalazła ten,  co to od pierwszego wejrzenia  i kupili… Matka się przymierzała, radowała na samą myśl o wyprawach na miasto z milusim bobaskiem w środku… I tak do pierwszych spacerków…bo Demolka jak  smacznie spał to i leżał  w wózku, ale jak tylko oczka otworzył to krzykaczu.Matce, której i tak w głowie na cymbałkach grały hormonalne atomówki, nie pozostawało nic innego jak Demolkę na ręce brać, a mini mini pchać. I tak do czasu, jak wynalazek zwany nosidłem nabyła, czym pewnie zyskałaby przychylność  zwolenników rodzicielstwa bliskości.

Na szczęście producenci mini mini wymyślili wersję spacerową, która obecnie cieszy się akceptacją Demolki. Matka wreszcie może oddać się przyjemności jogispacerków, świeżym powietrzem pooddychać, wyciszyć się co nieco… Po prawie 10 miesiącach doczekała tej wiekopomnej chwili, jak mówią, lepiej późno niż później bądź wcale 🙂

Reklamy

2 thoughts on “jogispacerki – o technice relaksacyjnej Matki

  1. Ja nie mam jeszcze żadnego rozeznania w tym temacie. Wszystkie te zakupy odkładam na później;) Kiedy pomyślę o wózku, łóżeczku, foteliku do auta i innych akcesoriach to ogarnia mnie przerażenie:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s