Matka wymyka się z wieży

Matka od jakiegoś czasu czuje się  jakby zamieszkiwała wysoką wieżę. Solidna konstrukcja, postawiona na fundamencie macierzyństwa. Już od 10 miesięcy tu  mieszka. Nie jest to niewątpliwie ciche  miejsce na odludziu, wieża stoi w środku miasta. Matka posiada klucz, nie jest w niej uwięziona. Żadna tam z niej Roszpunka, co to czeka na swego wybawcę, który uwolni ją z tej niewoli.

Jest jej tu dobrze, opiekuje się małym Demolką, dba o porządek, każdego dnia  czeka z obiadkiem  na swojego Księciunia, który pracuje w mieście ( no może nie codziennie z obiadem, ale czeka 🙂 ). Ma nawet fifirifi,  co to pozwala jej kontaktować się z całym światem i oderwać się od codziennej rutyny. Tak, czas  nazwać rzeczy po imieniu, codzienność Matki to powtarzający się schemat, choć czasem czuje się w nim tak zaplątana, że nie wie  czy rano pamiętała by umyć zęby i zjeść śniadanie. A to za sprawą małego Demolki, prawdziwy z niego Czasopochłaniacz.

Coś ją jednak łączy z Roszpunką. Rzadko kiedy ktoś zagląda do wysokiej  wieży, ostatnio zapukał pan od dostawy gazu, na dodatek gbur. Matka sama nie wie czy to może ona się tak zabarykadowała czy zwyczajnie wszystkim w koło ciągle brakuje czasu. Zima w pełni, choć ponoć dziś pierwszy dzień wiosny. Nawet nie chce się nosa wyściubić, a co dopiero wózek z Demolką. Może lepiej jakby Matka zapadła w sen zimowy i obudziła się dopiero na wiosnę bo ta aura coś nie bardzo nastraja…

Dziś pojawił się długo wyczekiwany przebiśnieg. Matka za sprawą fifirifi dostała krótki telegram, zaproszenie. Jutro wybywa z wieży w poszukiwaniu wiosennego przebudzenia i odrobiny towarzystwa… nie chce już dłużej się zamykać i choćby miała odśnieżać sobie drogę i tak uda się na tajemnicze spotkanie 🙂

Reklamy

8 thoughts on “Matka wymyka się z wieży

  1. powodzenia!!! 😀
    czekam na relację 😀 jak to odetchnęłaś, upajałaś się tymi minutami ciszy i nie rozmowami o kupach i o tym ile spał, co jadł itp 😛

  2. Jak ja bardzo zawierzam Matce! Chcę w końcu poczuć ten wiosenny powiew, zobaczyć kolor zielony w otoczeniu, zrzucić kilogramy płaszcza! Jak mi się bardzo tego chce! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s