Matki frustratki

Ktoś powie – matki frustratki – ciągle narzekają, a to, że zmęczone, niedospane, z wszystkim same  pozostawione…

Frustracja (łac. frustratio – zawód, udaremnienie) – zespół przykrych emocji związanych z niemożliwością realizacji potrzeby lub osiągnięcia określonego celu. Czasem frustrację definiuje się jako każdą sytuację, która wywołuje nieprzyjemne reakcje: ból, gniew, złość, nudę, irytację, lęk i inne formy dyskomfortu. Frustracja może być na przykład reakcją na przeszkodę w osiąganiu celu, do którego się dąży” *

Nie czarujmy się matki często przeżywają zawód w starciu wyobrażenie o macierzyństwie kontra rzeczywistość. „Gdy frustracja jest niespodziewana, jest silniejsza” *. No i w tym aspekcie trudno się dziwić kobietom, które całą ciążę karmione są oblaną lukrem wizją życia z  dzieckiem. Przychodzą pierwsze trudności i nagle pojawia się szereg nieprzyjemnych reakcji. Burza hormonów jeszcze nakręca całą machinę, matka chce to zmienić, a zwyczajnie nie potrafi. Często dochodzi do tego niemożliwość realizacji podstawowych potrzeb choćby snu. Jak się okazuje powiedzenie „śpi jak niemowlę” to ściema bo nie śpi prawie wcale albo zaraz obudzi się z krzykiem. I nie ma, że z tego wyrośnie, przez całe macierzyństwo były są i będą pewne formy dyskomfortu.

Ale żeby nie było, że Matka zachęca do pesymizmu obronnego i nastawienia na to co najgorsze. Wręcz przeciwnie. Ważny jest dystans, akceptacja,  że czasem frustracja, czasem euforia. Zbyt długa równowaga zdaje mi się być pewnym stanem uśpienia uczuć, emocji, wszystkiego… Jeśli tak jest, to chyba wolę huśtawkę i pełną świadomość, że to się dzieje naprawdę…Wychodzę z założenia, że lepiej dać upust frustracjom na zewnątrz niż pielęgnować, hodować je w sobie. Wiem, że mogą się zadomowić, a wtedy trudniej się ich pozbyć.

Jeśli Matka Frustratka krzyczy, to walczy jeśli milczy to się poddała…

dedykuje tym, którym jest trudno, właśnie teraz …

* źródło : http://pl.wikipedia.org/wiki/Frustracja

Advertisements

3 thoughts on “Matki frustratki

  1. Rozumiem, co masz na myśli… Na szczęście, są chwilę, które całą frustrację obracają wniwecz. I oby takich było jak najwięcej 🙂

    • dokładnie jak najwięcej takich pozytywnych 🙂 mój Demolka potrafi zadbać by ich nie brakowało choć z drugiej strony żebym nie popadła w stan euforycznego uśpienia potrafi nieźle uszczypnąć 😉

  2. najgorsze sa stwierdzenia : sama wiedziałas na co się decydujesz :
    jak to wiedziałam?!!!
    jakbym wiedziała to możliwe , żebym nie doświadczyła tego nawet hehehe 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s