guzik z pętelką

źródło : internet

źródło : internet

Mały Człowiek ponoć lubi mieć swój rytm dnia. Szapo ba matkom, którym udało się opracować stały harmonogram i korzystać z niego codziennie. Ja nie potrafię, do tego Demolka nie wydaje się chętny do współpracy, a tym bardziej uległy w temacie. Co mu tam ktoś dzień będzie ustawiał. Matka i tak przeszczęśliwa, że chodzi spać w miarę o stałej porze, co uważam osobiście za nasz wspólny mały sukces. I oby tak zostało.

Swoją drogą taki stały harmonogram dnia włączając pobudki, drzemki, spacery, zabawę na pewno ułatwiłby planowanie jakichkolwiek dodatkowych punktów. Dostrzegłam pewną zależność – im mniej planuje z tym moim Małym Człowiekiem i decyduje się na spontaniczne odstępstwa od harmonogramu, tym lepiej. Im więcej planuję – tym gorzej na tym wychodzę. Bo zazwyczaj gdy już nastawię się na coś, to Mały Człowiek szybko dokonuje korekty w moim planie.

A Matka miała dziś taki roboczy plan  (od razu z korektą Demolki)

ok 7.00 pobudka  5.00 pobudka

7.15 toaleta, karmienie     5.15 karmienie, 5.30 -7.00 zabawy w łóżku z rodzicami, trening kungfudemolka

7.45 wstajemy ogarniamy mieszkanie 7.15 karmienie, marudzenie

8.00 Matka się ogarnia  7.45 poranna kupa, toaleta

8.30 wspólne śniadanko 8.15  – chwila samodzielnej zabawy, czas dla mamy

9.00 przygotowanie do wyjścia  9.00 -wspólne śniadanie, eksperymenty z jogurtem – jak opluć mamę w kilka sekund

9. 30 spacer 9.30 – Mama wymyśliła szykowanie do wyjścia,  protest

10.00 spotkanie w klubie mam  10.00 – drzemka

No to mamy problem z tym zarządzaniem 😉 Jeśli ktoś tu jest mistrzem organizacji, to na pewno nie ja, ale Demolka.  Miałaś Matko plan i co z niego zostało?  Guzik z pętelką 🙂

Reklamy

6 thoughts on “guzik z pętelką

  1. mamy stały rytm od początku! ha!
    teraz jest troszke gorzej bo drzemka raz jest a raz nie ma, ale spacer, jedzenie czy kapanie zazwyczaj o tej samej porze +/- 30 min. poślizgi w nagłych sytuacjach..
    z czasem się dotrzecie ;D ja kiedyś nawet zapisywałam wszystko 😉 czasami wydaje sie byc to pomocne..

  2. u mnie to samo, jakiś tak plan mam ale często go zmieniamy 🙂 bez stresu i nerwów, wszystkiego nie da się zaplanować 🙂

  3. trening kungfudemolka – podoba mi się najbardziej.
    Mnie udało się zaplanować (mniej więcej) czas posiłków, choć chyba jest ich za dużo.

    Plan, planem, a życie, życiem 😛 Uważam, że skoro ja nie potrafię żyć według planu, jak mogę narzucać go młodemu? Nie ma co się spinać. Bez planu da się żyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s