Matki czamba

Kilka kroków, a Matka bzikuje. Wiem, wiem za chwilę będę jęczybulić i tęsknić za trybem czwornożnym, zwłaszcza jak od nieśmiałej praktyki przejdzie do działania. Jednak dziś mam bzika i dobrze mi z tym. Uwielbiam matkostany euforyczne, prawdziwa czamba.

Oglądam retrospekcje i słyszę nasz śmiech. Właściwie nie wiem, kto cieszy się bardziej. Widzę jego uśmiech z seksi szparką między jedynkami, wielkie niebieskie oczy, które kipią  radością i te małe stópki, które niezdarnie plączą i rozplątują się by dać krok naprzód. Czuję jak wiele znaczy dla niego nasza obecność. Poczucie bezpieczeństwa sprawia, że chce próbować, nie boi się i dzielnie walczy z siłą grawitacji.

Chcę by już zawsze wiedział, że jesteśmy obok, że może na nas liczyć i darzył nas takim zaufaniem jak dziś .

Reklamy

5 thoughts on “Matki czamba

  1. Niki: Mnie napawa dumą i czułością jak spaceruje z córeczką za jedną rączkę:)Zawsze mnie rozczulał taki widok:)A wspomnienia,to naprawdę piękna sprawa:)

  2. MIŁOŚĆ JEST TAKA PIĘKNA. ONA DAJE NAM SIŁĘ, RADOŚĆ, ZAPALA DO DZIAŁANIA. ON JEJ JESZCZE NIE ROZUMIE, ALE CZUJE BARDZO MOCNO.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s