niebanalny banał o miłości

Matka nie wierzy w miłość od pierwszego kliknięcia, ale wie na pewno, że wirtualny Ktoś może nieźle namieszać w życiu. To nie żaden flirt, żaden randkomat.pl, za pośrednictwem wspólnego znajomego przypadkowo wymieniają kilka zdań na słynnym dawnymi czasy komunikatorze ze słoneczkiem. Przypadają sobie do rozmowy i piszą niczym poeci natchnieni, choć niepoetycko składają litery. Kiedy spotykają się  w realu nie trafia ich strzała amora i nie kończą banalnie żyjąc długo i szczęśliwie. „Zostańmy przyjaciółmi” – powtarzają sobie i tkwią dalej w układzie pokrewnych dusz bez zobowiązań. Gdy jedna strona się angażuje, druga ostudza jej zapały. Gdy dzieje się na odwrót wybucha uczucie. Związek na odległość, ciągłe rozstania, tęsknoty, wyczekiwane spotkania…W tym miejscu można by romantycznie popłynąć, ale po co, wszak kończą banalnie – ślub, wspólne mieszkanie + kredyt na 30 wiosen, dziecko. I choć życie płynie normalnie bez zbędnych ochów i achów i nie rozpieszcza w nadmiarze, to jest w tym jakieś megadoładowanie na każdy dzień i trudno wyobrazić sobie by mogło tego zabraknąć.  Taki niebanalny banał o miłości. Amen

Reklamy

9 thoughts on “niebanalny banał o miłości

  1. Nas dzieliło: 20 lat i 600 km.
    Wystarczyły: niecały rok niekończących się rozmów telefonicznych i 5 (!!!) kilkudniowych spotkań na żywo.
    Rzuciłam wszystko, przeprowadziłam się i to już prawie 3 lata, jak razem mieszkamy. Ach i och. Aż się łza w oku kręci, no ale jak to tak, przy ludziach.

  2. Och i ach! Myśmy z Dodkiem zakochiwali się – też bez strzał itd. – na żywo, ale popularnemu niegdyś komunikatorowi ze słoneczkiem i forum pewnego fantastycznego Tygodnika, co do dziś go prenumeruję, zawdzięczam pewną przyjaźniomiłość z jedną taką Żabką 😉

  3. choć my to już od dawna platonicznie byliśmy w sobie zakochani, internet pomógł nawiązać pierwsze kontakty 😉 i nie oznacza to, że technologia odziera z romantyczności, o nie! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s