o spacerku, feromonach i ćmach w brzuchu

Spacer. Mały Człowiek dla odmiany spokojnie siedzi w wózku i wypatruje żółtych autobusów. Nagle jego uwagę przykuwa blondwłosa niemowlęca  zaledwie kilka centymetrów wyższa lecz już dwunożna. Widać, że albo uaktywnione feromony robią swoje albo tych dwoje próbuje dopaść strzała Amorka.  W Małym Człowieku to damsko – męskie spotkanie wywołuje nagły przypływ energii, zaczyna piszczeć i wyrywać się z babymobila. Synku, nie bądź taki wyrywny – myśli Matka – jeszcze masz czas na amory.  Po czym  obiekt pisków będący przyczyną chwilowego buntu znika za zakrętem i wszystko wraca do normy.

Samochód. W nim dwójka nastolatków oddaje się tulaskom. Promienie słońca przebijają przez szybę i zdają się działać na ciała. Matka patrzy na Małego Człowieka, w jej głowie rodzi się wizja przyszłości. I bez magicznej kuli widzi te duże oczy niebieskie wpatrzone w blondwłosej oczy,  i całusiątka, tulaski, i starczy – kamera stop. Matka ma jeszcze czas na oswojenie tym podobnych myśli.

Mężczyzna z wózkiem. Przystojny, uśmiecha się,  pewnie i wydziela jakie feromony, ale na Matkę nie działają. Już jej pozdychały motylki w brzuchu, zostały ćmy. Tylko Mężo wie jak je zbudzić i lecą wtedy jak głupie do światła. A że  grubsze, bardziej włochate potrafią nieźle posmyrać od środka, ale to już zupełnie inna bajka.

Reklamy

4 thoughts on “o spacerku, feromonach i ćmach w brzuchu

  1. nie myśl tyle 😉
    cudowna młodość przed Nimi dopiero 😉 ja tam nawet zazdroszczę – oczywiście pozytywnie – mojemu synkowi, że to wszystko przed nim 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s