wskakuj do brzucha

389619_324243964302218_1541996666_nPołudnie, dzień 347 obcowania z Małym Człowiekiem.

Dzień przed porodem : Tata boi się moich telefonów, dlatego rozmowę zaczynam od słów – spokojnie, jeszcze nie rodzę”. Matka lubi odkurzać wspomnienia i przeglądać swój dzienniczek ciąży, w którym zapisywała brzuszkowe chwile.Właśnie ją naszło na retrospekcje i krótkie zestawienie myśli na wczoraj (bo tak się zdaje jakby to było) i dziś.

Tak bardzo lubię Twoje pobudki, nawet jak zapukasz o bardzo wczesnej porze”

Matko kochana sama nie wierzę w to co czytam, choć z drugiej strony Ci się nie dziwię. W sumie zapukał i mogłaś spać dalej, dziś już nie jest tak kolorowo 😉

„Ostatnio mamy melodię do snu, późno wstajemy i dni jakoś tak szybciej mijają”

Szkoda, ze teraz nie ma w nas tej jedności i zgodności co do spania. Jedyne co pozostało niezmienne, to fakt szybko mijających dni.

„W pokoiku czeka na Ciebie Twój nowy wozio, bardzo nam się podoba i mamy nadzieję, że będziesz lubił jeździć w nim na spacerki”

No cóż, teraz już wiem, że to były marzenia naiwnego brzuszka, bo jak spacerek w wózku to tylko przez małą chwilę.

„Siedzimy sobie na balkonie i odpoczywamy, wieje delikatny wiaterek i słonko przebija się nieśmiało przez chmury. Suszę kolejną partię Twoich ubranek, patrzę na nie i próbuję wyobrazić sobie w nich Ciebie. Tak bardzo tęsknię, mimo, że widziałam Cię tylko na ekranie, niewyraźnie …”

Może to wspomnienie nieświadomej zakochanej po uszy Matki, ale wracam do niego z sentymentem. Czasem, jak na ironię za tym  tęsknię… aż chciałoby się powiedzieć Mały Człowieku wskakuj z powrotem do brzucha, choć na małą chwilę…

Reklamy

6 thoughts on “wskakuj do brzucha

  1. ja też z sentymentem wspominam okres ciąży.. żałuję, że nie prowadziłam „pamiętnika”. (byłam pewna, że wszystko doskonale zapamiętam) dziecko dostarcza tylu wrażeń, że trzeba to sobie gdzieś odnotowywać 😉 ładne zdjęcie!!

  2. Hm.. a moje dziecko nigdy nie obudziło mnie kopniakiem. Jakos tak syn był dla mnie łaskawy. Za to po urodzeniu sobie odbił:-p

  3. ojj super napisałaś to 😀 matka naiwna = matka jeszcze bezdzietna z dziecięciem w brzuchu 😀
    też miało być kolorowo a jest chyba jeszcze bardziej pstrokato niż myślałam 😉

  4. To może już niedługo postarasz się o kolejnego brzdąca? 🙂 ja także bardzo miło wspominam czas ciąży, ale teraz też jest fajnie 🙂

  5. Też prowadziłam pamiętnik z ciąży. Niestety od 5 miesiąca. Ale ostatnio poczytałam troszeczkę i faktycznie, z łezką w oku wspominam tamte „leniwe” dni. Ciągle nie mogę rozstać się z tamtym życiem, gdzie człowiek egzystował jako oddzielna jednostka, skłonna robić tylko to, co jej się w danej chwili podoba. Skończyło się! Nie ma powrotu, teraz jest inaczej, czy gorzej?- boję się tego określenia. Są wzloty i upadki. Ale wzloty są piękne i wzruszające. Nie doświadczałam takich wzlotów w „tamtym” życiu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s