Do Matki Natury

O Matko Naturo jakaś Ty czasem niesprawiedliwa i żadnej solidarności kobiecej nie przejawiasz. Mało tego płeć przeciwną faworyzujesz. Bo skoro ciąża to wspólna sprawa, czemu nawet małego rozstępu na męskim ciele nie zostawisz. Niektórzy twierdzą, że przyszłym ojcom też rosną brzuszki i  na domiar tego, trudniej je zrzucić. Jeśli tak to niech mi pokażą miasto kobiet, które szybko się go pozbywa bez diet i ćwiczeń, tak po prostu. Ponoć wszystko zależy od podejścia i samodyscypliny. Karmi nas tym niejedna pani ze szklanego okienka z figurą Dzwoneczka miesiąc po porodzie, z trenerem personalnym i czasem na ćwiczenia od rana do wieczora. Bo ponoć możesz, jeśli tylko chcesz. A jak ktoś chce, a nie może? przecież pewnych rzeczy nie da się już cofnąć. A może tak ujmijmy, nie każdego stać na to, by magicznie cofnąć. Kobiety karmiące w zgodzie z Tobą, też boją się efektu push down gdy mleka zabraknie. I tak można by pomarudzić, ale to Cię dziwić raczej nie powinno. Sama nas takimi ulepiłaś, że lubimy sobie czasem pogrymasić, co więcej dobrze wiesz, że nic się nie da zrobić z tym.

Żeby nie było, za wiele rzeczy jestem Ci wdzięczna. Jednak jest sporo takich, nad którymi mogłabyś nieco popracować i pozmieniać na naszą korzyść. Tak z czystej kobiecej solidarności, no chyba że jesteś mężczyzną?

 

Reklamy

4 thoughts on “Do Matki Natury

  1. bo widzisz, matka natura to prawdziwa kobieta i czasem też kaprysi i stawa na swoim, czego jesteśmy przykładem 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s