nocnikowy szał

Szapo ba wszystkim Matkom, które już przed roczkiem nauczą dziecko korzystać z nocnika. Choć z drugiej strony słuchając niektórych opowieści myślę, że  nieco umniejszają one swoim zasługom w tym względzie, wychwalając wyłącznie malca. Jakoś trudno mi uwierzyć w fakt, że bobas na tym etapie już potrafi zakomunikować potrzebę. To raczej mama potrafi wstrzelić się w odpowiedni moment.

Mało tego zapanował nocnikowy szał. Dziecko ponoć ma czuć motywację w tym względzie. W taki sposób na rynek trafiła fala grających nocniczków, od tych w wersji najprostszej z grającą pozytywką do tych bardziej zaawansowanych z lektorem. Proponuję producentom motyw z gangam style, dzieci to uwielbiają. A co ma zrobić Matka? No jak to co, zatańczyć i swoim układem nagrodzić dziecko za załatwienie potrzeby.

Okazuje się, że nawet w toalecie malec ma odczuwać bodźce, co więcej mają być one motywem przewodnim. Mały Człowiek posiada model nocnika w wersji najprostszej, który dostał w prezencie i osobiście zbieram się do wyrwania grającej pozytywki. Nie dość, że melodia przypomina mi tandetne grające kartki, to straszy dziecko, które po zrobieniu siku rozgląda się nieco zdziwione i chce uciec, bo nie wie o co chodzi. Pozytywka gra do momentu opróżnienia nocnika, co jeszcze bardziej podkręca  irytację.

Nie dajmy się zwariować kupie. Wszak może i wspaniała, jeśli już nie ląduje w pieluszce, jednak czy to od razu powód by nagradzać ją koncertem i potraktować fleszem by pochwalić się reszcie rodziny. No nie wiem.

Reklamy

6 thoughts on “nocnikowy szał

  1. No tak, my niestety też przy Księciuniu mieliśmy taki. To był koszmar! Księciunio co prawda lubił tą muzyczkę, ale bardzo szybko nauczył się, że uruchomić może ją nie tylko siusiu, ale też włożenie rączki do nocnika, ha! Taki zdolny był. A siusiu tam wcale nie chciało lecieć 😉

    Co więcej, jak zaczęły się wyczerpywać baterie – nocnik sam się włączał – na przykład w środku nocy – kiedy żywej duszy nie było w jego zasięgu. Już zaczęliśmy podejrzewać, że mamy jakiś nawiedzony dom, kiedy postanowiliśmy go po prostu wyrzucić.

    Co za ulga!!!

    Księciunio dorósł do załatwiania swoich potrzeb na nocnik w swoim czasie. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja z Łobuzem, która bardzo szybko zaczęła swoje potrzeby siusiowe obwieszczać i sikać na nocnik.

    No i tak to jest – każde dziecko jest inne 🙂

  2. ja tam już przestałam wierzyć w cudowne historyjki wołania o siku i kupką dzieci poniżej roczku.
    też się nakręcałam. nawet musiałam odpuścić na dłuższy czas bo maluch protestował.
    przyjdzie na niego czas .. przyjdzie..

  3. Ale się uśmiałam!!! Wyobraziłam sobie siebie tańczącą skomplikowany (KONIECZNIE) układ przed mym niesfornym dziecięciem, które mimo 2,5 roku, nocnika nie znosi. Już wiem gdzie błąd. Nie tańczyłam 😉 :-p Chyba zaraz błąd naprawie, może dziecię się nauczy w jeden dzień

  4. Moj ma ponad rok i właśnie trzyma pałeczki do perkusji i robi kupę w pieluche i ani mu w głowie komunikowanie. Jakoś nie wiedziałabym jak się za to wziąć. Mogła bym porzucić i lecieć z nim potrzymać go nad kiblem. Ale co ja mu później na dworze powiem teraz sraj w pieluchę bo niema nocnika. Czas na mnie brudna robota czeka 🙂

  5. u nas sprawdził się najzwyklejszy nocnik, niestety teraz – jak każdy prawdziwy facet- moj syn sika na stojąco….

  6. Pingback: Siusiumajtki! - Potwory Wózkowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s