Jak nie dać z siebie zrobić samicy jelenia?

Może i Matka mała, niepozorna, ale na nastolatkę to już nie wygląda, zwłaszcza jak  u jej boku w obstawie zjawia się dwóch facetów z krwi i kości z kipiącym testosteronem. A jednak albo pozory mylą albo kobieta zdaje się być potencjalnie łatwym do omamienia klientem. Zacznijmy jednak od początku.

Matka otrzymała telefon z ofertą przedłużenia umowy w zmiksowanej sieci. Zjawia się więc w punkcie i na pytanie „w czym mogę pomóc?” (choć pan wcale nie wydawał się chętny do pomocy) odpowiada „otrzymałam telefoniczne zaproszenie bo podobno macie dla mnie super ekstra ofertę, no więc jestem”. Doradca zaczyna snuć swoją opowieść i proponuje smartfon telefon w super niskiej cenie, w zamian tylko zgody maksymalnie długoterminowego kontraktu oczekuje. Twierdzi, że inną drogą to Matka majątek zapłaci podając ceny z kosmosu. A Matka na to, że w takim razie musi przemyśleć bo trochę innej super oferty się spodziewała.

A że żyjemy w dobie internetu to sprawdziła co nieco w cybersieci i doznała pomieszania zmysłów, gdyż ceny znacznie różniły się od rzuconych przez konsultanta. Co więcej oblegała telefoniczną infolinię w celu wyjaśnienia sprawy, tam odsyłano ją od Annasza do Kajfasza i nigdzie odpowiedzi nie otrzymała. W końcowym efekcie udała się do firmowego salonu w centrum miasta, z czego najbardziej zadowolony był Mały Człowiek, który widząc co chwila tramwaje, autobusy miał największą frajdę na świecie i doznał wytrzeszczu ala Gonzo. I jak się okazało Matkę w błąd wprowadzono, bo zakupiła wczoraj ten sam smartfon telefon i przedłużyła umowę na satysfakcjonujących ją warunkach, o których nie było mowy we wcześniej wspomnianym punkcie.

I w ten oto sposób nie dała z siebie zrobić damskiego jelenia, jak jej tam było?

odpowiedź w załączonym filmiku 😉

Reklamy

3 thoughts on “Jak nie dać z siebie zrobić samicy jelenia?

  1. Nie zrozumiałam puenty ;). Ale ja generalnie nie lubię, jak mi się coś wciska. Ostatnio moja sieć też do mnie zadzwoniła z super ofertą. Nowy telefon, pierdylion minut, sms’sów, gigabajtów. Tylko okazało się, ze musiałby to być dodatkowy numer. Że niby tak mi chcą koszty obniżyć. Podziękowałam grzecznie i rozłączyłam się 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s