Matkowa bezczelność

Jak mawia młody Stuhr co innego rzucać myśl na wiatr, a co innego „mieć tę bezczelność w sobie by się nią chcieć dzielić”. Matka ma swoje chwile wątpliwości. Zastanawia się czasem, czy to przelewanie myśli do wirtualnej szuflady nie jest właśnie pewnym przejawem bezczelności i zbyt dużej wiary we własną umiejętność pisania.  Nie aspiruję do przyłączenia się do grona blogobrytów, którzy złapali Rockefellera za nogi i blogowaniem zarabiają na całkiem niezłe życie. Swoją drogą wtedy to by chyba Matkę wystrzeliło w kosmos. Co to, to nie! Lepszy odwrócony świat niż zupełnie utracona grawitacja w przestrzeni nieważkości. Jednak wracając do tematu, Matka zwyczajnie lubi to pisanie i chyba  nic się nie da zrobić z tym. A biorąc pod uwagę fakt, że z własnej nieprzymuszonej woli zaglądacie  i dobrowolnie dzielicie z nią myśli, akceptując tym samym Matki bezczelność , to chyba ma to sens.

ps. Nie mogę się powstrzymać i choćbyście mieli mnie okrzyknąć samochwałą wspomnę w tym miejscu o wyróżnieniu jakie dziś Matkę spotkało (szczegóły mamabu.pl), co więcej zmotywowało do dalszego pisania i rozwiało wszelkie wątpliwości.

Reklamy

3 thoughts on “Matkowa bezczelność

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s