strefa wolna od dzieci

Środek nocy. Tupot małych stóp. To miała być pierwsza przespana noc i diabli wzięli. Teraz nie czas na spanie, wyśpisz się po śmierci. Bo kto powiedział, że czarny humor zarezerwowany wyłącznie dla Anglików. Matka też może czasem zarzucić mieszanką grozy z absurdem, tak dla odmiany. Jednak w tej całej opowieści motywem przewodnim wcale nie jest fakt przerwanej nocy, do której można się przyzwyczaić, w końcu taki stan rzeczy ma już miejsce ponad rok czasu. Dotyczyć będzie ona  raczej inwazji terytorium, jakim jest sypialne łoże. I niech Was pozory nie mylą, Matce wcale nie chodzi o zakłócone życie seksualne ziemian, jakie niektórzy przypisują pojawieniu się dziecka w małżeńskiej sypialni.

Zwyczajne łóżko sypialne nie daje już  rady gabarytami  i nie jest dopasowane dla trojga. Zwłaszcza teraz, gdy Mały Człowiek rozpoczął nowy etap ekspansji kolonialnej bez tak zwanych sentymentów. Najwięcej szczęścia ma w tym wszystkim Matka, która druga w kolejce do twardego lądowania na podłodze. Co jednak nie zmienia faktu, że swoim ciałem niczym zbroja osłania współmałżonka przed natarciem przeciwnika. To jest dopiero ale dowód miłości. I choć do pewnego momentu ten wspólnie dzielony sen był pewnym przejawem rodzicielstwa bliskości, bo i Mały Człowiek się wtulił i wykazywał potrzebę nocnej czułości, tak w tej chwili to bardziej walka o terytorium, w której dwoje dorosłych stoi na zgoła przegranej pozycji.

źródło : demotywatory.pl

źródło : demotywatory.pl

Tak więc Matka dochodzi do wniosku, że łóżko sypialne rodziców powinno się stać na pewnym etapie strefą wolną od dzieci. Przynajmniej  gdy nie ma burzy i złe baboki nie czają się w pokoju malucha, bo w takich wypadkach to i jej samej się zdarzało uciekać i dokonywać podobnych inwazji.

Reklamy

6 thoughts on “strefa wolna od dzieci

  1. mój smyk w ogóle się nie interesuje naszym łóżkiem. Bo też nigdy z nami nie spał. Tylko przez pierwsze 3 tygodnie życia czasem usnęłam z nim w naszym łóżku.

  2. nasze łóżko jest duże i cała nasza czwórka się w nim mieści 🙂 ale tylko w porze porannych przytulanek i w razie koszmarów nocnych!

  3. A my śpimy czasem wszyscy razem (o matko!) czyli w 5, w jednym dużym łóżku i w ten sposób każdy się wysypia, nie trzeba wstawać do wybudzających się dzieci, ale fakt nasze nigdy nie spały na skos albo nam na głowach- jak to się widuje w internecie, tego bym nie zniosła 🙂
    Pozdrawiam

    projektczlowiek.blogspot.com

  4. Zgadzam się i popieram :). Choć czasem tak fajnie nad ranem przytulić się do takiego małego, mięciutkiego, pachnącego ciałka! Ale każdy ma swoje łóżko i tylko w wyjątkowych sytuacjach może korzystać z naszego. No i oczywiście w porze porannych bajek i igraszek weekendowych :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s