Słomiana

Sama w domu z Małym Człowiekiem na kilka dni. Jakoś nieswojo, choć klon tatusia zadbał o to, by Matka się nie nudziła. Dziecko jednak potrafi zorganizować dzień od rana do wieczora i ma głowę zawszę pełną pomysłów. Dobrze, że pogoda się zepsuła bo zaginął sandał w rozmiarze 19. Jeden odnaleziony w szufladzie kuchennej, drugi nie zlokalizowany. Po tym jak Matka mało co nie upiekła tuszu do rzęs, który magicznym sposobem znalazł się w blaszce, nic jej już nie zdziwi, but może być wszędzie.

Po  kołysance, która swoją długością stoi w kolejce do rekordów księgi Guinnessa, Matka ma wieczór dla siebie. Mały włos nie zasnęła przed Małym Człowiekiem nucąc zmodyfikowane „Na Bartusia z popielnika”. To kołysanka  bumerang, Matka rzuca efekt usypiający, a on wraca do niej i to ze zdwojoną siłą. Dlatego nie odpowie dziś na rzucone pytanie „czy kobiety wracają po tym jak odeszły?„, na które ktoś liczył znaleźć  u niej odpowiedź. Za to zaskoczy innym odkryciem, czkawkę da się uśpić. Mały Człowiek tego dowodem, zasnął a wraz z nim uporczywa zmora.

A w tej chatce same dziwy, cyt iskierka zgasła …

Reklamy

2 thoughts on “Słomiana

  1. przerabiałam to samo – jak nigdy Muminek zorganizował mi dzień pełen wrażeń, który szybko sie kończył zanim się zaczął. ale może to lepiej.

  2. Hehe skad ja to znam 🙂 moj Bartus tez uwielbia chowac wszystko po katach,szafkach i zakamarkach! A i kolysanke ta uwielbia rowniez zmodyfikowana 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s