I kto jest debeściak ?

Zasiadł na tronie, a niewolnice liczyły kasę. – Jest więcej niż myślałeś panie – odezwała się jedna – Podaj laptopa kobieto.

W ostatnim obwieszczeniu zabrał głos w sprawie matek, które miał dziś przyjąć na audiencji. „Ale będzie dym – pomyślał – jak to z komina” Przychodziły tłumnie wszak przeczytały uważnie pismo, a król władca bogaty cieszył się autorytetem i obiecywał każdej rady na wagę złota.

Dopuszczono pierwszą. Król spojrzał w szklane okienko po czym rzucił: -Tego się nie da, kobieto, ogarnij, musisz zmienić wszystko – Tak jest panie –  odeszła zawstydzona.

Druga zastanawiała się długo czy przybyć na spotkanie z władcą jednak żądza sławy i pieniądza popchnęły ją do tego by przyjąć wszystko, nawet najgorszą krytykę. Król rzekł: -Powiadasz, że tysiące poddanych to czyta, za mało, zbierz setki tysięcy – Jak to zrobić panie? – Dobrze wiesz – Zlinczują mnie panie – Jeśli nie wyzbędziesz się strachu zapomnij o sławie.

Trzecia przyszła z czystej ciekawości nie zależało jej na pieniądzach. Nie bała się też głośno powiedzieć, że nie zgadza się z obwieszczeniem króla. Ten stanowczo zwrócił się do straży – Wygnać ją!

Czwarta wbiegła rzucając się do stóp władcy. – Dzięki Ci Panie, otworzyłeś mi oczy, mów do mnie Panie. Król uśmiechnął się i nic nie powiedział. Spojrzał w laptopa, potem na kobietę i rzekł – będą z ciebie ludzie- po czym zwrócił się do jednej z niewolnic- rzućcie jej kilka monet na zachętę -dalej znów do kobiety – możesz mieć dużo więcej.

Piąta wkroczyła pewnym krokiem. – Panie pozwól nam cieszyć się pisaniem, wszak nie każda to robi dla złota i chwały. – Więc po co mi głowę  zawracasz kobieto? Napisałem wyraźnie: te które sławy chcą i pieniędzy niech czytają i przychodzą do mnie. – Przyszłam panie dlatego, że one w większości wierzą w twoje słowa i już liczą gruszki na wierzbie – Nie twoja to, ani moja sprawa kobieto.

Król przyjmował kolejne niewiasty. Jedne opuszczały to miejsce zrezygnowane, inne wybiegały w podskokach, jeszcze inne zmieszane i zawstydzone wyrzucały laptopy do pobliskiej sadzawki. Król po audiencji zasiadł na tronie i pomyślał ” Cieszę się sławą i autorytetem, złota i pieniędzy mi nie brakuje, większość z nich uwierzyło w moje słowa i wrócą do mnie po więcej, I co ? I kto jest debeściak? „

* wpis inspirowany ostatnim wirtualnym dymem wokół blogów parentingowych czy tam mamuśkowych

Advertisements

8 thoughts on “I kto jest debeściak ?

  1. Właśnie przypadkiem weszlam na Twojego bloga. Wpadłam na niego na stronie spotkania mam blogerek .. A tu taki wpis;) bardzo mi sie podoba Twoje wyczucie ironii;) pozdrawiam serdecznie tych, co dystans do władzy maja;) wszak tak w demokracji być powinno;))

  2. Matko, rewelacja! Dawno Cię nie czytałam, bo nie miałam czasu .Teraz zasiadłam „do poduszki” matkę wzięłam. Pamiętam ten dzień. Spać nie mogłam po królewskim wpisie – z myślą o nim zasypiałam. Z myślą o nim się obudziłam następnego ranka. Już po radę do władcy biec miałam, ale post mi się skasował szczęśliwym zrządzeniem losu 🙂 Dzięki temu krytyki nie zaznałam i nadal piszę. hehe. Komin po swojemu publicystycznie zadziałał. Bardzo mi się podoba Twój dystans.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s