Luksusowy bidul czynny całą dobę

Hotel dla dziecka czy luksusowy bidul? Właściciele placówek przedszkolnych czynnych całą dobę przekonują iż wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rodziców. Nie da się ukryć, że projekt uwzględnia głównie interes dorosłych. Pytanie czy nocna przygoda all inclusive z animacją czasu wolnego jest w stanie zaspokoić główna potrzebę małego dziecka jakim jest poczucie bezpieczeństwa. Szczerze powiedziawszy, mam wątpliwość.

Koleżanka z pracy zagadnęła mnie czy słyszałam o placówkach całodobowych. Jej córka ma znajomą, której dziecko uczęszcza do takiego przedszkola i była zszokowana, że są maluchy, które rodzice oddają w „depozyt” w poniedziałek, a odbierają w piątek. W pierwszej chwili nie mogłam uwierzyć, a łzy żalu i wściekłości cisnęły mi się do oczu. Zaczęłam szperać w sieci i natknęłam się na różne treści potwierdzające fakt istnienia takich „przechowalni”.

Cena za opiekę nocną porównywalna z wynajęciem pokoju w kilku gwiazdkowym hotelu, co więcej istnieje możliwość zakupu karnetu na pięć nocy. W tym czasie dziecko ma zapewnioną opiekę medyczną, psychologiczną w postaci obecności pielęgniarki i animatorki psycholożki. Jak twierdzi właściciel jednego z przedszkoli maluch ma tak wypełniony czas by się nie nudził. Paradoksalne, bo przecież dziecko w nocy ma spać spokojnie, a nie doświadczać ekstremalnej przygody z dala od domu i bliskich.

Okres Sylwestra i balów to okres wzmożonej pracy w naszym przedszkolu – przyznaje właściciel jednej z warszawskich placówek w rozmowie z DDTVN. I słysząc coś takiego myślę, że niektórzy zwyczajnie nie zasługują na to by mieć dzieci, albo inaczej niewinne dzieci nie zasługują na to by mieć tak nieodpowiedzialnych rodziców, dla których kontynuacja życia towarzyskiego przeważa nad budowaniem więzi z dzieckiem.

Nie wydaje mi się, że można zaadoptować dziecko do takiej sytuacji. Nie przekonuje mnie również stwierdzenie typu, że maluch i tak zapomni bo do trzech lat życia nie zachowuje wspomnień. Od rejestrowania pewnych sytuacji z życia ważniejszy jest zapis uczuć i emocji jakie zostają w nas na zawsze i które później trudno jest zrozumieć. Na dowód tego znaleziona wypowiedź z sieci.

Witam, szukam osób, które w dzieciństwie były oddane przez pracujących rodziców do żłobków tygodniowych (Przyprowadzało się dziecko w poniedziałek, odbierało w piątek). Sama jestem takim przypadkiem i w trakcie terapii powoli się okazuje, że prawdopodobnie w tym tkwi źródło moich wielu „problemów” w dorosłym życiu. Niestety nie zachowałam z tego okresu (6 miesięcy-5lat) prawie żadnych wspomnień, a w związku z tym nie mam dostępu do tych emocji.

Miłość, odpowiedzialność, bezpieczeństwo 24 godziny na dobę pilnie poszukiwane … gdyby tylko te dzieci potrafiły mówić…

Reklamy

7 thoughts on “Luksusowy bidul czynny całą dobę

  1. znam osobę, która była jako dziecko oddawana właśnie do tzw tygodniowego przedszkola, nie wiem czy to to miało wpływ na życie tej osoby,
    życie rodzinne? trzy rozwody i brak poczucia odpowiedzialności za innych czy siebie
    ale być może to po prostu podły charakter, a nie wpływ „przechowalni”

  2. Aż trudno uwierzyć ja niewiedziałam, że coś takiego istniało.
    Ja znam matkę, która dawno temu zostawiała dziecko pod opieką starszego rodzeństwa gdy miała na nocki, ale oddać do przechowalni- masakra

  3. Nie wyobrażam sobie! Po prostu mój mózg nie ogarnia. Pamiętam, sporadycznie, bo sporadycznie, ale jednak, kiedy zostawałam sama na noc, bo rodzicom kumulowały się nocki (miałam wtedy 8 lat). Rodzice starali się tak dostosowywać grafik, żeby takie sytuacje się nie zdarzały, ale czasem się zdarzyło. rany, do dziś pamiętam ten lęk. O rodziców czy wrócą. Może byłam straszą od tych dzieciaczków i może dlatego pamiętam. nie wiem, ale nie wyobrażam sobie oddać dziecka na 5 dni, bo… No własnie? bo co?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s