Noworoczne zachciewajki

1W sumie to nigdy nie wierzyłam w pomyślność postanowień noworocznych z własnym udziałem. Zawsze wydawały mi się jednodniowym uniesieniem i  przejawem pozornego przypływu mocy nie do końca trzeźwego umysłu. Jednak stało się. Obudziłam się rano po mixie sylewestrowym z polsatem, dwójką, Prokopem, zakrapianym różowym tanim szampanem z czerwonego owada i pomyślałam dlaczego nie? Jednak zamiast postanowień, które pewnie jak u Bridget Jones spełzłyby na niczym (przynajmniej w zdecydowanej większości) stworzyłam listę przyziemnym zachciewajek takich bez szóstki w lotka, doby powyżej 24 h, żółciutkiego mini w garażu przytulnego małego domku (bez ogródka bo ja do roślin zamiast ręki mam piłę mechaniczną). Tak więc w pigułce moja lista noworocznych zachciewajek, a raczej ich wycinek bo tak naprawdę to niekończąca się historia.

Chciałabym , chciała:

  • budzik, co to nóg dostaje i z łóżka ucieka zmuszając do ruszenia zapierzonych czterech liter. Swoją drogą nie wiem kto wymyślił budzik z opcją drzemki, w każdym razie mnie sprowadza na poranne manowce z końcowym efektem 5 min, porównywalnym z  jojo – po przebudzeniu szybko wracam do poprzedniego stanu skupienia jeszcze bardziej rozmiękczonego,
  • więcej dni bez pośpiechu, spóźnień na pociąg i porannych sprintów na wysokich obcasach,
  • randki z mężem takiej bez telefonu komórkowego i trybu czuwania bo „może płacze, może zadzwoni”,
  • więcej czasu dla dziecka bez ciągłej myśli w głowie, że wokół jeszcze tyle do zrobienia i niewyprasowane, nieposprzątane,
  • nadrobienia książkowych zaległości i tego by czytanie przestało być pigułką nasenną  o natychmiastowym działaniu,
  • więcej przestrzeni dla siebie i własnych myśli, które przewracają się nieustannie o stos zabawek, duplaków i tym podobnych
  • więcej sushi, które doprowadza do orgazmu moje kubki smakowe,
  • mniej leków w domowej apteczce, które powoli zaczynają wychodzić z szafki, a co się z tym wiąże więcej zdrowia,
  • dobrej organizacji, tak by w codzienności z jednej strony było wszystko właściwie poukładane, z drugiej by w tym napiętym rozkładzie dnia znalazło się odrobinę miejsca na przyjemności i chwile dla siebie,
  • rewolucji na blogu ( może nie od razu 3 mln odsłon) ale więcej czasu na pisanie i opieki matki weny, która  nigdy nie opuści
  • jeszcze więcej miłości, radości i tulasków od moich chłopaków

 Bo tak naprawdę to miłość jest najważniejsza i jej nigdy dość.

Reklamy

3 thoughts on “Noworoczne zachciewajki

  1. Fajnie, że są postanowienia! To naj naj naj wazniejsze 🙂 Ja swoje tez zapisalam skrzetnie bo jest nad czym pracować chociażby nad wlasnie organizacją dzieci nie mam więc co dopiero bedzie pozniej?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s