Czy i pod twoim łóżkiem kto nie siedzi?

Kiedy jesteś starą panną, wypatrują księcia, który z zaprzęgiem kilkuset koni mechanicznych porwie cię w daleki świat na jazdę bez trzymanki, zwaną małżeństwem.  W dniu ślubu zrobią ci darmową ultrasonografię w okolicy podbrzusza,  by dać upust swej ciekawości, bo może to bardziej jest „mus” niż prawdziwe „love”.  W ich głowach poukładana kolejność i nie ma tu miejsca na pomieszanie czy odstępstwa jakie. Oni wiedzą lepiej. Chcąc nie chcąc stajesz się częścią ich życia, śledzą za dnia i w nocy. Z upływem kilku miesięcy wypatrują już nie zakazanego, bo owocu małżeńskiego pożycia. Czujesz się tak, jakby cały czas ktoś ukradkiem chował się pod waszym łożem w kolorze nadziei, na nowe życie. Gdy już doczekają pozytywnego i przyuważą, że do sklepu to najpierw twój brzuchol wchodzi, a dopiero potem cała reszta, nie omieszkają się oddać publicznemu wróżbiarstwu.  Przedmiotem przepowiadania jest twa  uroda, z której odczytają bez większego namysłu czy chłopiec czy dziewczynka w tobie mieszka. Także od razu masz jasność czy z ciążą ci do twarzy. Głaszczą brzuszek okazując pierwsze czułości i radość bo  „przecie on (ona) nasza”. Co więcej, tak już zostanie. Pierwsze spacery to już nie tylko chwile we dwoje, zawsze znajdzie się ktoś, kto zajrzy do wózka i mniej lub bardziej dyskretnie obudzi swoim piskliwym dzióbdziuleniem pogrążone we śnie dziecię.  Prawdziwy cukrowy  off- road,  wrzeszczący pojazd oblukrowany po koła, ugrzęźnięty w cukrze, że ani w jedną ani w drugą stronę nie ruszysz. Póki  dziecię leży i pachnie bobaskiem zazwyczaj jest słodko. Co później, to się okaże. W każdym razie jak już jedno nieco odchowasz, drugiego brzuchatka wypatrują, bo przecież latka lecą, a ty już nie pierwszej młodości…. i znowu pod łóżko…

ps. Dobrze,że mój księciunio zaraz po ślubie mnie porwał i tyle mnie widzieli 🙂 Choć wracam zawsze z sentymentem. W końcu tam mój kochany dom i sprawcy matkowego żywota.

Reklamy

3 thoughts on “Czy i pod twoim łóżkiem kto nie siedzi?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s