Za dużo bieli – wybieram czarną kredkę

„Jak jest zima to musi być zimno (…) takie jest odwieczne prawo natury”, z zimną według Barei nie zamierzam polemizować, zresztą jakoś bardziej przemawia do mnie niż ostatnio oklepany „sorry,taki mamy klimat”. A że nie przewidziano dla człowieka opcji snu zimowego,w który chętnie zapadłabym przynajmniej na kilka dni, pozostało cierpliwie czekać wiosny .

Rzygam medialną zimą ze spóźnionymi pociągami w roli głównej. Od nadmiaru mroźnych informacji mam ochotę wystawić odbiornik na balkon i poczekać jak zamarznie na wieki. Swoją drogą dzięki licznym opóźnieniom nadrabiam w tygodniu zaległości książkowe, także daje radę i pewno nie ma tego złego. Owiana mrozem nie muszę stosować sztucznego różu, bo co dzień oblewam się naturalnym rumieńcem ala ruska babuszka.

Żeby nie było, że nie mam o czym pisać i dlatego o pogodzie…

Tak więc Mały Człowiek czyni postępy w mowie i rysownictwie. Ostatnio upodobał czarną kredkę, która według powszechnej opinii biegłych psychologów powinna włączyć alert. Pozwalam sobie jednak odłożyć na bok wnikliwą analizę i śpię spokojnie, bo jakoś nie potrafię tak podręcznikowo czy naukowo do własnego dziecka. .W ciąży próbowałam ogarnąć rozwój tydzień po tygodniu.  W pierwszym roku życia miałam mało czasu na czytanie i zgłębianie tajników co dziecko „powinno umieć, prawdopodobnie będzie umiało, może umieć, może nawet umieć” w poszczególnych miesiącach życia. I pewnie dzięki temu nie wpadłam w obłęd, że coś z nim nie tak, bo powinien już siedzieć, a zamiast tego stoi czy inne tym podobne odstępstwa od powszechnie przyjętych „za normę”. Tyle w temacie encyklopedii do dziecka, która zalega kurzem, przynajmniej u mnie. A z tą kredką to może jest tak, że ostatnio na zewnątrz za dużo bieli i dla kontrastu wybrał czerń. Bo to małe charakterne jest bardzo.

ps. W tym miejscu nadmienię, że to moje trzecie i ostatnie podejście do wpisu. Dwie ostatnie próby zakończyły się jeszcze przed fazą REM gdyż mąż zabrał laptopa i wysłał na spanie w pozycji bardziej przystępnej i zdrowej dla organizmu.

Reklamy

One thought on “Za dużo bieli – wybieram czarną kredkę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s